Wsparcie dla Marysi z Podolan

26 sierpnia 2020 to termin operacji nóżki Marysi z Podolan z Gminy Kalwaria Zebrzydowska. Czasu tak niewiele, a nadal brakuje prawie połowy kwoty, czyli 150 tys. zł! W akcję  pomocy zaangażował się Burmistrz Miasta Augustyn Ormanty, który zachęca do wsparcia Marysi kupując wirtualny bilet do szczęścia. W ten sposób wspieramy Marysie!

Marysia Szostak potrzebuje jeszcze 150 tys. zł na operację nóżki. Jest to jedyna szansa dla dziewczynki, która w swoim trzyletnim życiu przeszła dwie operacje oczu, operację nóżki oraz rączki, zmagała się z wieloma problemami zdrowotnymi związanymi z wcześniactwem. Operacja planowana jest na 26 sierpnia a jej koszt to 300 tys. zł, brakuje jeszcze połowy środków, a czasu zostało bardzo mało.

Zachęcamy do zakupu wirtualnego biletu - Tramwaj Charytatywny On-line Jedziemy po marzenia Marysi.

https://zrzutka.pl/6fmfvz

Dzięki Twojemu wsparciu Marysia będzie mogła stawiać bezbolesne kroki, być może w przyszłości biegać, czy grać w piłkę!

 

Burmistrz Miasta włączył się w akcję, ale też nominował do zakupu wirtualnego biletu do szczęścia Radnych Rady Miejskiej, Sołtysów i pracowników Urzędu Miasta Kalwarii Zebrzydowskiej, część z nominowanych osób już  podjęła wyzwanie i w ten sposób poszerza się grono osób, które wspierają Marysię! Akcji w mediach społecznościowych towarzyszy #biletdoszczescia


Informacja o Marysi

Marysia mając zaledwie miesiące przeszła już 2 operacje na oczy. Jest drobniutka- urodziła się z wagą 595g. Marysia jest obciążona wadą wrodzona nóżki oraz wada genetyczną rączki. Jest to zespół promieniowo-nerkowy (brak kości promieniowej). Marysia musi bardzo pilnie przejść operacje nóżki, która pomoże jej stawiać pierwsze samodzielne kroki! Mamy czas do sierpnia! Marysi potrzebna jest aż suma 295 tysięcy złotych na pierwszy etap operacji.

Wiecie, jedno serduszko do kochania to już takie wielkie szczęście. A jak są dwa? To jeszcze więcej szczęścia! I tyle szans, by dać im radość i czułość, i obecność, i dobroć. Znów chcemy Wam przedstawić słabsze istoty, które spotkaliśmy na naszej drodze i którym bardzo chcemy razem z Wami pomóc – oto Marysia i Olek, nasi nowi Bohaterowie, którzy w z początkiem grudnia zawitali do grona naszych podopiecznych.

Dzieciaki są cudnym rodzeństwem, które przyszło na świat już w 27. tygodniu ciąży; spieszyli się do kochania i jako małe okruszki, urodzone za wcześnie, ważyły 595 g – to Marysia – i 1095 g – to Oluś. Maleńcy i dzielni walczą o każdy dzień swojego dzieciństwa, a nie jest to łatwe, bo tak wczesne pojawienie się na świecie naraziło oboje na poważne powikłania. Rodzeństwo musiało się zacząć mierzyć z dysplazją oskrzelowo-płucną, retinopatią wcześniaczą, wylewami do mózgu i niedokrwistością. To naprawdę zbyt wiele dla tych dzieci, a do tego doszły jeszcze operacje. Jej braciszek potrzebuje nade wszystko rehabilitacji ze specjalistami, to dzięki niej, mając szesnaście miesięcy, zaczął raczkować i dostał duże szanse, by dobrze rozwijać się ruchowo. Jak widzicie, leczenie, rehabilitacja i codzienna praca pomagają i dzieciaki mogą wygrać z kolejnymi trudnościami!

Do tego zwycięstwa niezmiernie jednak mocno potrzebują Waszego wsparcia, bo te wszystkie operacje i działania związane z leczeniem to nie tylko wysokie koszta finansowe, ale i ból, i pytania, i codzienne troski. Marysia i Olek potrzebują troski, mega dużego wsparcia w codziennej walce o zdrowie i pracy nad sprawnością. Ich dzieciństwo jest bardzo trudne, ale może promienieć Waszym uśmiechem, życzliwością i nadzieją, które możecie im dać na każdy dzień. Oni na pewno się nie poddadzą, a my na pewno wszystkimi siłami chcemy ich w tym wspierać; pomóżcie nam! Bez Was nie ma ani tego uśmiechu, ani żadnej szansy, ani wsparcia. Dajmy siłę niezwykłemu rodzeństwu, które tak szybko chciało przyjść na świat i kochać, i czerpać z miłości.