Pamiętali o kolejowej tragedii

Przed 72 laty, 24 listopada 1944 roku w Barwałdzie Średnim pociąg osobowy relacji Zakopane-Kraków  zderzył się z transportem wojskowym. Według niepełnych danych zginęło wówczas około 130 osób, a 60 odniosło rany. W czwartek zapalono znicze, oddano hołd wszystkim ofiarom tragedii.

Wiązanki kwiatów złożył między innymi Starosta Wadowicki Bartosz Kaliński, wicestarosta Andrzej Górecki, burmistrz Kalwarii Zebrzydowskiej Augustyn Ormanty, radni Rady Miejskiej Ewa Pacut, Tadeusz Wilk, Wiesław Łuczak, radny powiatowy i zarazem Sołtys Barwałdu Średniego Paweł Odrobina, Stowarzyszenie Wadowickie Inicjatywy Obywatelskie, Rada Sołecka Barwałdu Średniego, kolejarze, uczniowie.

Katastrofa kolejowa wydarzyła się 24 listopada 1944 roku, w czasie II wojny światowej. W wyniku tego zdarzenia mogły zginąć nawet 134 osoby, a około 100 zostało poważnie rannych.

Dokładny przebieg katastrofy opisany jest w książce „Tragedia barwałdzka, 24 listopada 1944: relacje naocznych świadków.”, autorstwa dr hab. prof. nadzw. Andrzeja Nowakowskiego.

Poniżej przedstawiamy jej fragmenty:

„W okresie II Wojny Światowej, linia kolejowa nr 117 Bielsko Kalwaria, biegnąca przez Wadowice i Barwałd Średni, była bardzo często wykorzystywana do prowadzenia pociągów towarowych, w tym transportów wojskowych.

W tym dniu dyżurny ruchu z Wadowic powiadomił dyżurnego ze stacji Kalwaria Lanckorona o przejeździe transportu wojskowego na szlaku Wadowice – Kalwaria z tzw. rozkazem „A" (rozkaz A oznaczał, że pociąg przejedzie cały odcinek bez zatrzymania – przyp. red.), (...) dyżurny ruchu, zatrudniony w Kalwarii Lanckoronie, nie wpisał rozkazu otrzymanego z Wadowic do książki meldunkowej, opuszczając dyżurkę (nie wiadomo z jakiej przyczyny). Wówczas zawiadowca stacji (Niemiec), zastępując nieobecnego dyżurnego ruchu, odprawił pociąg pospieszny (Schnellzug) relacji Zakopane–Kraków. Tenże pociąg również (z rozkazem „A”) został skierowany na szlak Kalwaria – Wadowice (bez postoju), zajęty już przez niemiecki pociąg wojskowy.

Pociąg zakopiański skierowano drogą okrężną przez Wadowice-Spytkowice z powodu wysadzenia przez partyzantów mostu między Kalwarią a Skawiną. (...) Kiedy pociąg pasażerski opuścił stację w Kalwarii Zebrzydowskiej (...), wrócił dyżurny ruchu i przypomniał sobie o rozkazie jazdy bez postoju między Wadowicami i Kalwarią wydanym dla niemieckiego pociągu. Uświadomił sobie niebezpieczeństwo czołowego zderzenia obu pociągów. Natychmiast zatelefonował do dyżurnych ruchu w Kleczy Górnej (...) i w Kalwarii Zebrzydowskiej (...) o zatrzymanie obu pociągów.

W chwili rozmowy telefonicznej niemiecki pociąg już minął stację w Kleczy Górnej. Wiadomość ta dotarła w porę do dyżurnego ruchu w Kalwarii Zebrzydowskiej. Ponieważ w tej stacji nie było wówczas semaforów wyjazdowych, toteż dyżurny ruchu ostrzegał załogę pociągu pospiesznego przy pomocy okrzyków: Halt – Stój! oraz machania czerwoną chorągiewką (...), lecz najprawdopodobniej maszynista i kierownik pociągu pasażerskiego, mając rozkaz „A", zlekceważyli te ostrzeżenia.

W tej sytuacji dyżurny ruchu w Kalwarii Zebrzydowskiej podjął decyzję, aby w pościg za pociągiem pasażerskim wysłać stojący „pod parą” mały parowóz przetokowy. Miał on dogonić pociąg pasażerski i gwizdami zmusić jego załogę do zatrzymania się i powrotu do Kalwarii. To zadanie okazało się jednak niewykonalne. (...) Odległość między pociągiem a goniącym parowozem nie zmniejszała się, wynosząc w miejscu wypadku około 500 m. (...) Tragedia była już nieuchronna.

Czołowe zderzenie obu pociągów nastąpiło w odległości około 300 m w kierunku wschodnim od obecnego przystanku Barwałd Średni, przy wyjeździe z wąwozu, w pobliżu przejazdu kolejowego. (...) Pociąg towarowy ze sprzętem wojskowym dla Wermachtu (wraz z obsługującą go kadrą wojskową) jechał z niezbyt dużą prędkością, wyjeżdżając z wąwozu pod Filkówką. Na ten pociąg wpadł nadjeżdżający z dużą prędkością (prawdopodobnie 60-70 km/godz.) pociąg pasażerski, który wyłonił się z zakrętu w miejscu znacznego spadku linii kolejowej.

 


Powiat Wadowicki reprezentowali starosta wadowicki Bartosz Kaliński, wicestarosta Andrzej Górecki oraz radny powiatowy i zarazem sołtys Barwałdu Średniego Paweł Odrobina, a Gminę Kalwaria Zebrzydowska Burmistrz Augustyn Ormanty, radni Rady Miejskiej Ewa Pacut i Tadeusz Wilk.